1-16 Ligi Mistrzów 2016-2017

Połowa rundy już za nami i można śmiało powiedzieć, co to były za emocje! Szczególnie we Francji i w Madrycie, ponieważ w Monachium to nie trwało za długo a Lizbonę na razie odpuścimy.

Zacznijmy więc od meczu PSG z Barceloną, Ci co oglądają większość meczów Barcelony w tym sezonie mówili, że nie jest to ich najlepszy okres i z tą drużyną dzieje się coś złego, ale nikt nie przypuszczał że aż tak. PSG przecież nie jest nawet liderem Ligue 1 na obecną chwilę, a zrobiło z Katalończykami co chcieli. Nie dali im absolutnie żadnego pola do manewru i przejechali się po nich niczym walec po nowo powstałej drodze. Wynik 4:0 to był najmniejszy wymiar kary tego walentynkowego wieczoru w Paryżu. Angel di Maria miał spotkanie absolutnie perfekcyjne, czego się nie dotknął to zamieniał na bramkę, najpierw z rzutu wolnego z 20 metrów, a potem po świetnej indywidualnej akcji zasadził piłkę w okienko bramki Ter Stegena. Dzieła zniszczenia dokończyli nowy nabytek Paryżan Julian Draxler, który zdobył kolejny raz bramkę kiedy debiutował w rozgrywkach dla PSG i niezawodny w tym sezonie snajper Edinson Cavani.

Angel di maria gol z Barcelona

Na Santiago Bernabeu drużyna Zinedina Zidanea podejmowała włoskie Napoli z Arkiem Milikiem i Piotrkiem Zielińskim w składzie. Ten drugi zaczynał mecz od pierwszych minut. Z początku wydawać się mogło, że Napoli coś w tym meczu wskóra za sprawą dalekiego strzału Lorenzo Insignie i błędu Keylora Navasa, ale nic bardziej mylnego. Po paru minutach do wyrównania doprowadził Karim Benzema dzięki genialnej piłce od Daniego Carvajala. W drugiej połowie Real nadal atakował na bramkę Jose Reiny i dzięki świetnej akcji Cristiano Ronaldo piłke do bramki skierował Toni Kroos. Lecz najpiękniejszą bramkę tego meczu zdobył wracający po kontuzji Casemiro uderzając piłkę z woleja.

radość realu madryt po golu z Napoli

Na Allianz Arena, Bayern wykorzystał z łatwością słabszy okres Arsenalu choć ten po rzucie karnym Alexisa Sancheza podjął nieco walkę, to w drugiej połowie widzieliśmy koncert jednej drużyna w tym Roberta Lewandowskiego w roli głównej, który zdobył piękną bramkę na 2:1 po uderzeniu głową i zaliczył genialną asystę piętą do Thiago Alcantary. Mecz zakończył się wynikiem 5:1 i jest już praktycznie rozstrzygnięty.